Informacje praktyczne
Pieniądze
Od mojego pobytu wiele na Kubie się zmieniło pod względem walutowym. W tej chwili jedyną walutą która można się posługiwać to kubańskie peso. Walutę zachodnią wymienić można po bardzo niekorzystnym kursie.
W roku 2001 wyglądało to tak: Mimo, że obowiązującą walutą jest peso to w zasadzie dolary amerykańskie są drugim, bardziej pożądanym środkiem płatniczym na wyspie. Nie spotkałem oficjalnych kantorów. Natomiast można było dokonać wymiany prawie u każdego straganiarza, byle nie robić to publicznie, bo handel walutą na Kubie jest zabroniony. Oczywiście przed pierwszą wymianą warto wcześniej upewnić się jaki jest kurs u kilku osób.
Peso przydają się gdy chcemy płacić za napoje, posiłki lub owoce w napotkanych po drodze straganach. We wszystkich pozostałych sytuacjach walutą obowiązującą są dolary. Dla utrudnienia symbol peso jest taki sam jak dolara, czyli S z pionową kreską. Powodowało to, że początku byłem mocno zaskoczony widząc na lichym straganie owoce za kilka dolarów. Dlatego zawsze warto zaczynać płatność od peso. Niestety poza luksusowymi kurortami typu Varadero, gdzie można znaleźć bankomaty, „plastikowy pieniądz” jest całkowicie nieprzydatny.
Generalnie Kuba nie należy do tanich krajów. To paradoks, ale tak tam jest. Należy się przygotować na codzienny wydatek rzędu 30-50 USD na dzień na osobę.

Bezpieczeństwo i zdrowie
Kubę z maleńkimi wyjątkami można uznać za bezpieczną. Turyści z racji tego, że stanowią skarb narodowy traktowani są prawie jak święte krowy. W dużych miastach, a szczególnie w Hawanie wszędzie spotkać można policję, toteż nawet spacery w nocy są bezpieczne. Oczywiście tak jak i w Polsce trzeba mieć zdrowy rozsądek i nie zostawiać swojego dobytku bez dozoru np. na plaży. Na Kubie nie ma jadowitych węży i pająków, ale są skorpiony — choć nie było nam dane ich spotkać. Nie występują tu żadne choroby tropikalne toteż nie ma potrzeb wcześniejszych szczepień. Jedyną dolegliwością, jaką można złapać to „zemsta sułtana” objawiająca się długotrwałymi kłopotami gastrycznymi. W takim przypadku należy stosować odpowiednie środki na takie dolegliwości i unikać odwodnienia. Podróżując z dala od dużych miast dość trudno będzie uniknąć tej przypadłości, bowiem w sklepach nie można w zasadzie dostać butelkowanej wody mineralnej. Koniecznie do apteczki należy zapakować Panthenol, bowiem nie unikniemy oparzeń słonecznych.

Noclegi
Noclegi w prywatnych domach możliwe są w zasadzie tylko małych wioskach, ponieważ Kubańczykom nie wolno podejmować pod własnym dachem obcokrajowców bez zgody władz. Na wsi nikt tym się specjalnie nie przejmuje, jednak w miastach to zupełnie inna historia. Często zdarza się, że tubylcy pytają się czy nie potrzebujemy noclegu, a więc nie powinno być problemu żeby znaleźć dach nad głową. Ostatnio słyszałem jednak, że zakaz kontaktu z cudzoziemcami się zaostrzył toteż znalezienie taniego noclegu może być trudne. Ceny są negocjowalne i wynoszą około 10 dolarów od osoby w raz z kolacją i śniadaniem. Po ubiciu targu warto jednak to potwierdzić na piśmie. No chyba, że jesteśmy stanie bezproblemowo rozmówić się po hiszpańsku.
Istnieje oficjalna sieć pensjonatów, ale mieszczą się one tylko w większych miastach lub miejscach często odwiedzanych przez turystów. Ceny oscylują wokół 20 dolarów. Oczywiście są też hotele w dużych miastach i kurortach. Ceny zaczynają się od 35 dolarów.
Nie polecam noclegu pod namiotem. Po pierwsze nie spotkamy tu kempingów i jest to wątpliwe rozwiązanie pod względem bezpieczeństwa.

Pogoda
Kuba jak wulkan gorąca. To nie czcze słowa. Temperatury są wysokie, ale na szczęście dość niska wilgotność. Najlepsza pogoda na podróż jest między wrześniem, a kwietniem. Idealne temperatury są w grudniu i styczniu. Latem jest za gorąco.

Język
W języku angielskim można porozumieć się w zasadzie tylko w dużych miastach. Młodzi ludzie znają przeważnie trochę angielskich słów, ale niestety trzeba się wysilić i nauczyć podstawowych zwrotów po hiszpańsku. Inaczej będzie bardzo trudno samodzielnie podróżować. Konieczne więc jest zabranie ze sobą rozmówek hiszpańskich.

I jeszcze coś…
Dla podróżników z ograniczonym budżetem zdecydowanie najłatwiej jest podróżować po Kubie w pojedynkę lub dwójkę. Wynika to z faktu, że zdecydowana większość pokoi dostępnych gdziekolwiek to jedynki lub dwójki.
Bardzo przydatnym przedmiotem, który warto zabrać z sobą jest lusterko. Miejscowe łazienki nawet w prywatnych domach rzadko wyposażone są w ten wynalazek. Rzecz nie dotyczy oczywiście hoteli o europejskim standardzie.