Finanse/Sponsoring
Po drugie: finanse.
Problem załatwienia pieniędzy na wyjazd to temat rzeka. Jeśli nie możecie sami zapracować na wyjazd to szukajcie sponsorów. Uzbrójcie się w anielską cierpliwość, bo czekają Was setki rozmów telefonicznych (i odpowiednie rachunki), niezliczone wyjazdy, załatwianie mediów itd. Oczywiście taka sytuacja pojawia się wtedy, gdy ruszacie w jakiś odległy zakątek świata i potrzebujecie na to sporej sumki. Zwykle sponsora nie interesuje reklama za granicą. Znacznie łatwiej namówić kogoś na inwestycję w imprezę lokalną. Ale co to za atrakcja wyjechać do Wólki Zdrój. Chyba, że szykujecie jakiś duży wyczyn.

Musicie zaproponować sponsorowi takie formy reklamy, aby ten temat kupił. Musicie być uparci i nie poddawać się. Ja się uparłem i objechałem rowerem Japonię, mimo, że na miesiąc przed wyjazdem miałem spore wątpliwości, czy uda mi się to zrealizować. Jeśli nie uda się znaleźć sponsora tutaj, to znajdziecie go gdzie indziej. Najlepszą metodą zdobywania sponsora jest osobista rozmowa. Nie szata zdobi człowieka, ale wypada na taką rozmowę ubrać się w garnitur. Pamiętajcie! Liczy się pierwsze wrażenie. Ofertę wysłaną pocztą możecie uważać za straconą. Przeważnie nie trafi ona do odpowiedniej osoby, na wysokim stanowisku. Pobieżnie przeczyta ją sekretarka i wrzuci do kosza. Nie jest to dziwne, bo podobnych listów duża firma dostaje setki rocznie. Spróbujcie uruchomić swoje znajomości. Nic tak nie pomaga jak protekcja i zaaranżowanie rozmowy przez znajomego. Ale przede wszystkim liczcie na siebie i własne możliwości kredytowe.

Najważniejsze przy jakichkolwiek rozmowach jest poparcie przez media. Załatwić trzeba więc jakąś lokalną gazetę (na ogólnopolski dziennik raczej nie liczcie) i wejścia do jakiegoś periodyku, np. bikeBoard, Bike Action, Magazyn Rowerowy, Sportowy Styl...

No i telewizja i radio. Szczególnie telewizja jest ważna. Jeszcze raz podkreślam media są najważniejsze, jeśli chcecie pozyskać sponsora.

No i trochę łatwiej znaleźć sponsora, gdy ma się jakieś osiągnięcia, gdy nasze nazwiska są znane. No i tu kółko się zamyka, bo jak zrobić coś znaczącego bez wsparcia finansowego?